Może i ty oczekujesz tego wołania: EFFATHA? Nieszczęście zamknęło cię w sobie samym i już nic do ciebie nie dociera, ani nikogo już o pomoc nie prosisz, zupełnie jak ten głuchoniemy. Nie będąc rozumianym, człowiek czuje się nie tylko śmieszny, ale zablokowany, zamknięty jak dom, który grozi zawaleniem. Najbardziej osamotnieni jesteśmy w tłumie. Pozwól Jezusowi odprowadzić się daleko od tłumów, w bardziej osobistą relację, gdzie już będziesz sam na sam z Nim. Jezus uzdrawia głuchoniemego na osobności, w klimacie bardzo osobistego spotkania.