Przypowieść przytoczona dziś przez Chrystusa jest upomnieniem się o strój weselny u uczestników uczty. Dobrze wiemy, że wartość tego stroju nie leży w gatunku materiału, w pomysłowości kroju czy ceny. Strój, o który upomina się Chrystus ma być wyrazem prawdy o wnętrzu człowieka. Sami potrafimy rozpoznawać fałszywy obraz ładnego stroju, jeśli założy go ktoś o niedobrym sercu. Wiemy, że w końcu piękno stroju pochodzi z wewnętrznego piękna człowieka. Człowiek swoją osobowością przyozdabia strój, bo prawdziwą szatę weselną nosi w swoim sercu.